Higiena
25 kwietnia 2019

Zdrowe zęby i piękny uśmiech – prostowanie czy zapobieganie?

Wady zgryzu to problem, który z roku na rok narasta i dotyczy w niektórych populacjach nawet 60% ludzi. Niegdyś zęby były proste i bez ubytków, a obecnie rzadko zdarza się człowiek, który nigdy nie musiał korzystać z pomocy stomatologa. Zmiany dotyczące form karmienia, diety dziecka, niezdrowych nawyków czy wcześnie pojawiającej się próchnicy, sprawiają, że zęby nieprawidłowo rosną. Rodzicom niewątpliwie zależy na tym, by ich dzieci miały i zdrowe i ładne zęby, stąd coraz więcej z nich stawia na profilaktykę. Ta w głównej mierze zakłada systematyczne wizyty u dentysty i, co ważne, kładzie nacisk na to, by pierwsza kontrolna wizyta dziecka odbyła się ok. 3 r.ż. Daje to możliwość uniknięcia konieczności stosowania aparatów, oczywiście pod warunkiem stosowania się do zaleceń. Nie wszyscy jednak z wiedzy takiej korzystają. Często też dorośli zakładają, że o mleczne zęby dziecka nie trzeba dbać, bo i tak wypadną. Tak więc, gdy już pojawia się problem, wtedy ratunkiem staje się ortodonta. Metody leczenia ortodontycznego bardzo rozwinęły się w ostatnich latach wraz z nowoczesną technologią. Nadal powstają nowe rozwiązania, a leczenie dzieci o tyle jest efektywniejsze, że ich zęby są bardziej plastyczne niż uzębienie osoby dorosłej. Leczenie zatem jest krótsze, a do tego może ograniczyć się jedynie do ruchomych aparatów.

Zębowa wróżka zgryzu nie zaczaruje

Ta baśniowa postać przybywa w odpowiednim momencie, by pomóc dziecku rozstać się z mlecznymi zębami. Zostawia za nie pieniążki pod poduszką. By jednak stałe zęby w miejscu tych mlecznych wyrosły odpowiednio, trzeba innego czarodzieja w postaci rodzica lub ortodonty. Z czego wynikają najczęściej wady zgryzu u dziecka? Obok czynników genetycznych większe znaczenie mają przyczyny nabyte, takie jak:

  • długotrwałe i częste ssanie palca lub smoczka,
  • próchnica zębów mlecznych prowadząca do ich utraty. W takiej sytuacji usunięty ząb pozostawia lukę i wywołuje migrację zębów sąsiadujących, co zaburza kształtowanie się łuków zębowych,
  • oddychanie przez nos w sytuacji chorób dróg oddechowych, skrzywionej przegrody nosowej czy przerostu małżowin. Taki sposób oddychania sprawia, że brak jest równowagi w pracy mięśni jamy ustnej. Żuchwa wtedy obniża się i cofa, ostatecznie doprowadzając do zwężenia szczęki, a to z kolei powoduje, że podniebienie wysklepia się do góry,
  • nieprawidłowa pozycja języka i jego funkcjonowanie. Prawidłowa pozycja języka to gdy i jego grzbiet i koniuszek spoczywają na podniebieniu, wywołując jednocześnie nacisk na nie i aktywizując pracę mięśni. Przy otwartej buzi język umiejscawia się na dole. Może to wynikać ze skróconego wędzidełka. Podobnie jak oddychanie przez usta, nieprawidłowa praca języka prowadzi do zwężenia łuków zębowych,
  • osłabione napięcie mięśni okrężnych ust prowadzące do efektu ciągle rozchylonych warg,
  • zaburzona funkcja połykania związana z tym, że język w czasie tej czynności, zamiast naciskać na podniebienie, układa się między zębami,
  • nieprawidłowa dieta dziecka. Optymalnie jest, gdy dziecko jest karmione piersią, gdyż odruch ssania i wysiłek z tym związany odpowiednio kształtuje mięśnie twarzy. Po 6 miesiącu natomiast należy rozpocząć rozszerzanie diety prowadzące do tego, że dziecko ma wyrobić w sobie nawyk gryzienia. To stymuluje rozwój mięśni szczęki i twarzy.

Mało czarujące wady zgryzu

Wada zgryzu to zaburzenie budowy i funkcji narządów jamy ustnej. Może dotyczyć samych zębów lub też całych łuków zębowych. Jeżeli te nieprawidłowości wpływają na pozycję żuchwy to można zaobserwować różne asymetrie w rysach twarzy. Wada zgryzu może wywoływać problemy z oddychaniem, jedzeniem czy mową. Jakie wady zgryzu możemy najczęściej zaobserwować?

Tyło zgryz, gdy dolny łuk zębowy jest cofnięty w stosunku do górnego. Przednie zęby wtedy nie stykają się. Częsta przypadłość dzieci oddychających przez usta. W rysach twarzy widać głęboką bruzdę wargowo-bródkową oraz cofnięcie dolnej wargi.

Przodozgryz jest odwrotną sytuacją, gdy dolny łuk zębowy jest wysunięty w stosunku do górnego i wtedy zęby dolne przednie zachodzą na zęby przednie górne. W rysach twarzy widać wówczas wysunięcie dolnej wargi i spłaszczenie bruzdy wargowo-bródkowej.

Zgryz krzyżowy, gdy zęby górne nie zachodzą na dolne. Czyli linia między środkowymi siekaczami dolnymi jest przesunięta w prawo lub lewo. Widoczna jest wtedy asymetria na twarzy.

Zgryz otwarty, gdy zęby przednie dolne i górne nie stykają się. Typowa przypadłość dzieci z nawykiem ssania kciuka. W rysach twarzy można zaobserwować nieproporcjonalne wydłużenie dolnej jej części.

Zgryz głęboki z kolei skraca dolną część twarzy z powodu głębokiego zachodzenia zębów górnych na dolne.

Na ratunek ortodonta

Gdy już wróżka mleczaki zabiera i uparcie nie wymienia ich na proste, a na profilaktykę za późno, kierujemy nasze kroki do ortodonty. Ten specjalista może zalecić już nawet przedszkolakom, najwcześniej w wieku 3 lat, pierwszy aparat ortodontyczny dla dzieci. Ważne, że dziecko musi mieć już wszystkie mleczne zęby. Jest to początkowo aparat ruchomy, czyli tzw. płytka przedsionkowa czy równia akrylowa wspomagająca redukowanie nabytej wady zgryzu. Powinna ona być noszona przez kilka godzin dziennie. Dziecko w tym czasie ma wykonywać przy tym ćwiczenia wskazane przez lekarza. Jeżeli płytka jest użytkowana zgodnie z zaleceniami, jej noszenie może ograniczyć się do około 6 miesięcy. Dzieciom we wczesnym wieku szkolnym można zalecić aparat ruchomy do noszenia kilka godzin w ciągu dnia oraz w nocy. Leczenie wtedy powinno trwać ok. 2-3 lata. Te aparaty ruchome dzielą się na mechaniczne i mechaniczno-czynnościowe. Mechaniczne zapobiegają rozwojowi wady zgryzu a czynnościowo-mechaniczne stymulują kości szczęki do wzrostu w odpowiednim kierunku. Gdy nie przynosi to oczekiwanych rezultatów albo dziecko nie chce nosić ruchomego aparatu, pozostaje opcja aparatu stałego. W tym celu musimy poczekać, aż dziecko będzie miało wszystkie stałe zęby. Leczenie aparatem stałym zajmuje około 2 – 3 lat. Konieczne są w tym czasie regularne wizyty kontrolne i odpowiednie ustawianie aparatu przez lekarza. Koszt aparatu ortodontycznego dla dzieci oczywiście zależy od jego rodzaju. Płytka przedsionkowa kosztuje mniej niż 100 zł, natomiast aparat ruchomy to już rząd ok. 400 zł. Za aparat stały płaci się już powyżej 1000 zł. Trzeba tu również doliczyć koszt wizyt kontrolnych u ortodonty, a leczenie trwa kilka lat. Należy tu również pamiętać, że leczenie aparatem musi być poprzedzone wyleczeniem wszystkich ubytków w zębach.

Biorąc pod uwagę takie czynniki jak duży koszt leczenia i czas jego trwania, a także konieczność wykazania się sumiennością i współpracą często dla dziecka niewygodną, oczywiste jest, że najlepiej by było, żeby aparat był ostatecznością. Łatwiej tu zapobiegać niż leczyć, a w tym celu to rodzic musi wykazać się uważnością. Już na etapie karmienia niemowlęcia, jak się okazuje, można skutecznie przeciwdziałać wadom zgryzu. Ważne jednak żeby ewentualne wady zdiagnozować jak  najszybciej, zanim dziecko straci zęby mleczne. W ich miejsce wyrosną zęby stałe i wtedy konieczny już będzie aparat. W profilaktyce nie należy zapominać o utrzymywaniu prawidłowej higieny jamy ustnej zapobiegającej próchnicy. Zęby dziecko powinno myć 2 razy dziennie średniej twardości szczoteczką oraz pastą z fluorem.